Homilie

Niedziela Chrztu Pańskiego

2011-01-09
Dziś liturgia Kościoła ukazuje nam Jezusa jako umiłowanego Syna Ojca. To niedziela Chrztu Pańskiego. To niedziela naszego powrotu nad Jordan. Chociaż polska tradycja podpowiada nam, aby pozostać przy świątecznej choince i wystrojonym żłóbku, to jednak nie może zabraknąć w tych dniach świątecznego zamyślenia. Trzeba wrócić myślą i sercem nad Jordan, aby jeszcze raz usłyszeć Janowe napomnienia i zamyślić się nad proszącym o chrzest Jezusem.
więcej

II Niedziela po Narodzeniu Pańskim

2011-01-02
Kiedy słyszymy, że na świecie było Słowo, lecz świat Go nie poznał, że przyszło do swoich a swoi Go nie przyjęli, to pytamy: jak to się stało?, czy rzeczywiście te święta, to kolejne nieporozumienie? Przecież tyle było przygotowań. W sklepach, już od początku grudnia słyszeliśmy kolędy, wpatrywaliśmy się w przyozdobione choinki i zachęcające prezenty, w kościele przygotowywaliśmy się przez rekolekcje, więc jak mogliśmy się rozminąć z przychodzącym Chrystusem? Czyżbyśmy w ferworze różnych spraw wyzbyli się miłości i nie potrafimy inaczej patrzeć na życie, jak tylko przez pryzmat własnego egoizmu?
więcej

Niedziela Świętej Rodziny

2010-12-26
Przedziwna historia „zagubienia” Chrystusa, niewątpliwie odnosi się do naszego życia. Zakładając, że rodzice Jezusa należycie wypełniali swoją misję i rodzicielskie powołanie, nie powinno dojść do takiego incydentu. Owszem jest to prawda, jeśli myślimy tylko po ludzku. I dzisiaj spotykamy rodziców zatroskanych i pieczołowicie dbających o swoje dzieci, aby nie zagubili się w gąszczu dzisiejszego świata. Niektórzy rodzice odwożą swoje dzieci do szkoły, na kółka zainteresowań i do Kościoła, nie spuszczając ich z oczu. Są i tacy, którym obojętne jest, gdzie ich dzieci się znajdują, zajmują się swoimi sprawami i dochodzi do uprowadzeń, a nawet do drastycznych zagubień swoich pociech, ze względu na ciekawość świata lub wplątanie się w różnego rodzaju grupy młodzieżowe, proponujące wolnościowy styl życia.
Jezus jednak wybrał zupełnie co innego. Wybrał sprawy
więcej

IV Niedziela Adwentu

2010-12-19
 
Niezwykła scena pojawia się w ostatnią niedzielę Adwentu. Kiedy wszystko tak pięknie się układa. Święta już za progiem, pojawiają się schody, po których nie wiadomo jak trafić do przychodzącego Boga, gdyż narzeczony, który według żydowskiego prawa, był już nazwany „mężem” zamierza potajemnie oddalić Maryję, gdyż nie chciał nie chciał narazić jej na zniesławienie. Nie mógł odejść inaczej, jak tylko uciekając się do formalnego rozwodu. A w związku z tym, że był człowiekiem sprawiedliwym nie chciał użyczać swojego imienia dziecku nieznanego ojca. Także w tym wszystkim będąc przekonany o cnocie Maryi, nie chciał jej poddać rygorystycznej procedurze prawa, według której powinna być ukamienowana (Pwt 22,20n). Józef cały czas nie rozumiał tej tajemnicy, aż do chwili pojawienia się anioła Pańskiego.
więcej

III Niedziela Adwentu

2010-12-12
Coście wyszli zobaczyć?
 
Pośrodku Adwentu, kiedy Jan jest uwięziony, a słyszy o czynach dokonywanych przez Jezusa posyła swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też mamy czekać na innego? I nie ma wątpliwości, że to oczekiwany Mesjasz. Nawet byli zdumieni postawą Jezusa, gdy widzieli jak niewidomi wzrok odzyskują, chromi zaczynają chodzić, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi odzyskują słuch, umarli zmartwychwstają a ubogim jest głoszona Ewangelia. Należy przypuszczać, że byli dobrymi uczniami, ale te wydarzenia ich przerastały. Sam Jan był zdumiony, choć nie miał wątpliwości w sensie absolutnym co do Jezusa, ale pomimo wszystko, był zaskoczony i zdziwiony, gdy widział w jaki sposób urzeczywistnia się obraz Mesjasza, różny od jego oczekiwań, gdy zapowiadał chrzest, mówiąc o Jezusie jako tym , który jest mocniejszy od niego i będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem.
więcej
strona 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  z 21