Homilie

IV Niedziela Wielkanocna

2011-05-15
Taki głos słyszalny jest tylko z ust Dobrego Pasterza, któremu zależy na Jego owcach. Za takim głosem miłości można iść nawet w nieznane. Człowiek czuje się bezpieczny i pewny, gdy idzie za głosem Pasterza, który nie wdziera się do owczarni, ale wchodzi przez bramę i uważa owce za swoje, którym chce zapewnić dobry byt i wspaniałą przyszłość. Chce, aby żadnej nie stała się krzywda i prowadzi całe stado na obfite pastwiska, aby owce mogły się pożywić i nie stracić życia.
więcej

III Niedziela Wielkanocna

2011-05-08
Rozmowa uczniów z Jezusem przypomina nam coś z naszych codziennych rozmów. Uczniowie opowiadają o swoich smutkach, zawiedzeniu i problemach, jakie ich spotkały. Dzisiejszy świat zdominowany jest przekazywaniem tragicznych i smutnych sensacji. To się nie dzieje tylko w środkach masowego przekazu, ale także w naszych codziennych rozmowach. Jest ogromna liczba ludzi, którzy mają „satysfakcję” dzieląc się z innymi najtragiczniejszymi wydarzeniami.
więcej

Niedziela Miłosierdzia Bożego

2011-05-01
Już minęło osiem dni od zmartwychwstania. Skończyła się euforia, wielka radość, goście wyjechali a myśmy zostali osamotnieni ze swoimi codziennymi sprawami i problemami. Pojawił się znowu krzyż w postaci cierpienia, choroby, samotności czy źle przeżywanej codzienności.
więcej

Niedziela Zmartwychwstania

2011-04-24
Biedne niewiasty, gdy zobaczyły pusty grób musiały czuć wielką rozpacz, że nawet po śmierci nie oszczędzono ciała Jezusa i Go zabrano z grobu. Wcześniej naocznie przeżywały Jego ukrzyżowanie i śmierć, a może nawet się z tym pogodziły, a tu wielkie zaskoczenie – nie ma Go nawet w grobie. Zabrakło Go w tym miejscu, gdzie mogły przychodzić i modlić się każdego dnia i przez to czuć Jego bliskość. Tak jak wielu przychodzi do grobów swoich bliskich, aby nie czuć drastycznego rozstania. Myślały tylko po ludzku, a może nawet egoistycznie, gdyż zabrano im ich własność. Nie wiedziały, że pusty grób zwiastuje im radosną nowinę, że Chrystus żyje.
więcej

Niedziela Palmowa

2011-04-17
Na scenie świata widzimy żołnierzy, krzyż i okrzyki, a nie zastanawiamy się nad sprzedaniem Jezusa. Mękę i śmierć Chrystusa spowodowały między innymi pieniądze. Wszystko rozpoczął Judasz. Towarzyszył Jezusowi od chrztu w Jordanie aż po Wieczernik. Był ekonomem i opiekował się materialnymi zasobami grona apostolskiego. Lecz zupełnie inaczej wyobrażał sobie swoją przyszłość. Wiązał z Jezusem wielką karierę i duże pieniądze, które będą służyły mu w dostatnim życiu. Okazało się, że wszystko zmierza w innym kierunku. Był strasznym egoistą i patrzył na życie tylko przez pryzmat zysku. Cały ten obraz zachwiała grzeszna kobieta, która drogocennym olejkiem obmywała Jezusowi nogi. Twierdził fałszywie, że można było go sprzedać za trzysta denarów i przeznaczyć dla ubogich. Umiał liczyć błyskawicznie, gdyż na wszystko patrzył z perspektywy zysku.
więcej
strona 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  z 21