Homilie

XXII Niedziela zwykła

2011-08-27

ZEJDŹ MI Z OCZU SZATANIE !
 
Zadziwia to ostre, zawarte w Ewangelii, upomnienie Jezusa skierowane do Piotra, który wcześniej został przez Niego nazwany opoką – skałą, na której zbuduje swój Kościół. Dzisiaj zostaje nazwany szatanem, bo nie myśli o tym co Boże, ale o tym co ludzkie. Człowiek bardzo często wpada w sidła takiego doczesnego myślenia, choćby był najbliżej Boga, musi ciągle czuwać, aby nie popaść w niewolę doczesności, tzn. w niewolę myślenia w kategoriach sukcesu i lekkiego życia. Szatan jest wspaniałym doradcą człowieka, przed którym stale otwiera horyzonty życia pozornie dobrego i świętego, ale nie mającego nic wspólnego z krzyżem i codziennym umieraniem.
 
Człowiek myślący tylko po ludzku nie chce mieć nic wspólnego z klęską, niepowodzeniem i cierpieniem. Chce sobie życie ułożyć, aby mu było dobrze, chce zapewnić dobrą przyszłość swoim dzieciom i najbliższym. W konsekwencji okazuje się, że myśli tylko po ludzku, a takie myślenie jest diabelskie. Niejednokrotnie okazuje się, że dzieci wychowywane w komforcie i dostatku, które mają zapewnioną przyszłość są zupełnie nieprzygotowane do życia, do znoszenia codziennych doświadczeń, do ofiary. Takie dzieci nie potrafią kochać. Także chęć pomocy swoim bliskim, aby uwolnić ich od wyrzeczeń i znojnej pracy staje się korupcjogenna i czyni tych ludzi niezaradnymi życiowo, a nawet życiowymi kalekami.
 
I to był problem Piotra, który w wypowiedzi Mistrza widział zapowiedź Jego klęski i po ludzku chciał Mu pomóc, a nawet stanąć w Jego obronie. Piotr znał tylko jedną drogę przez życie – sukces. I to jest wizja według której budujemy nasz ludzki świat. Chrystus chce nam pokazać zupełnie inną drogę wiodącą do sukcesu. Jest to droga krzyża, droga cierpienia, znoszenia życiowych porażek. Tym różni się myślenie Boga o życiu doczesnym od naszego ludzkiego myślenia. Jego wizja życia ujmuje krzyż jako nieunikniony etap na drodze do zwycięstwa. Trzeba umieć w życiu przegrać, aby ostatecznie wygrać. Trzeba umieć stracić, by zyskać. Trzeba umieć umrzeć, by znowu żyć.
 
Jezus swoim życiem potwierdził swoją naukę. Wziął cały ciężar ludzkiego „sukcesu” na swoje barki, aby nauczyć ludzi ponosić klęskę. Ten „sukces”, to ludzka naiwność, a niejednokrotnie głupota. Jezus chce nas z tego uwolnić, abyśmy nie popadli w sidła egoizmu ale nauczyli się kochać drugiego człowieka, biorąc ciężar krzyża nie tylko swojego ale i innych. Właśnie tego nie mógł zrozumieć Piotr i nie możemy zrozumieć my: czy musimy dźwigać ten krzyż?
 
W tym pytaniu ujawnia się prawdziwa ludzka natura i źródło ludzkiej słabości. Sposób myślenia obcy Bogu, a bliski szatanowi, który łudzi człowieka lekkim życiem, oszukując go, że tak będzie lepiej, a przecież i Bóg się nie obrazi,  
Nie tędy droga Piotrze! Nie tędy droga człowieku! Jedyna, słuszna droga to droga krzyża, która prowadzi do zwycięstwa nad szatanem i grzechem. Szatan jest zwolennikiem życia lekkiego i egoistycznego i bez wyrzeczeń, które często prowadzi grzechu i śmierci.
Zejdź mi z oczu szatanie! Tzn. odrzuć to ludzkie myślenie weź krzyż swój i idź za mną i nie szukaj łatwych rozwiązań w życiu.
Ks. Jacek Szostakiewicz
 
 

Powrót